Kupno samochodu

Jak przygotować samochód na zimę?

Zima zbliża się wielkimi krokami. Wszyscy myślą o tym jak się dobrze ubrać na mróz: jakiej długości kupić kurtkę, czy kurtka powinna być puchowa czy nie, jakie nabyć obuwie: ocieplane, skórzane, ładne, czy przede wszystkim bezpieczne? Wybieramy kolory czapek i szalików, czemu więc z taką samą dbałością nie przygotować naszego samochodu na czas zimy?

 

Jeśli zależy Wam na tym, aby Wasz samochód Was nie zawiódł cały sezon, zadbajcie profilaktycznie o wszystkie najważniejsze elementy.

Przygotowanie samochodu na zimę powinno się zacząć od zajrzenia pod auto, oczywiście, w tym celu najlepiej wjechać na kanał. Gdy już spojrzymy pod samochód należy sprawdzić przede wszystkim stan miękkich przewodów hamulcowych, czy nie sparciały i nie popękały w poprzednim sezonie. W razie zauważenia uszkodzeń należy przewody wymienić, ponieważ sól wykorzystywana na drogach zimą, na pewno pogorszy ich stan. Następnie należy sprawdzić przewody metalowe: hamulcowe i paliwowe, obejrzeć je pod kątem korozji. Koniecznie należy zwrócić uwagę, czy nie pojawiły się wycieki płynów. Istotny jest stan przewodów układu chłodzącego: ważne czy nie wycieka z niego woda.

Sami możemy sprawdzić także układ chłodzenia niezależnie od tego kiedy wymieniany był płyn chłodzący. Do pracy przydatne będzie malutkie urządzenie – tester, który mówi przy jakiej temperaturze zamarznie płyn chłodzący, który znajduje się w zbiorniku w aucie. Jest to bardzo ważna informacja, która pozwoli uniknąć uszkodzeń spowodowanych niskimi temperaturami. Zamarznięta woda w chłodnicy może zniszczyć nawet blok silnika. Pod maską trzeba sprawdzić też jakość i stan płynów hamulcowych. Aby sprawdzić to za pomocą urządzenia, należy podjechać na stację. Jeśli jednak samochód będzie używany zgodnie z zasadą, że płyny wymienia się raz na rok (lub raz na dwa lata jeśli samochód nie jest zbyt często używany), nic złego nie powinno się zdarzyć.

Będąc „pod maską” warto sprawdzić baterię. Używa się do tego urządzenia o nazwie multimetr, które ustawia się na mierzenie napięcia. Akumulator dobrze jest sprawdzać rano, przed uruchomieniem – zbadanie go w tym momencie najlepiej powie nam, w jakim stanie jest ta część samochodu. Jeśli po mroźnej nocy multimetr odnotuje w akumulatorze12 volt to znaczy, że sprzęt jest w dobrym stanie i nie należy się o tę część martwić. Ważniejszy jednak od akumulatora jest alternator, który bada się tym samym urządzeniem, choć trochę inaczej. Przypina się tak samo plus do plusa i minus do minusa, jednak wartość sprawdza się przy odpalonym aucie. Jeśli przy pełnym obciążeniu (światła, nawiewy, światła długie, radio etc.) wartość pracy alternatora spadnie poniżej 14 vol to może to być sygnał, że jest problem z ładowaniem. Problem nie musi wystąpić od razu, ale zimowa pora roku naruszy sprawność alternatora i wcześniej, czy później pojawi się awaria. Wygląda ona zazwyczaj tak, że samochód nie odpala, więc wymienia się (często dobry) akumulator. Na nowym akumulatorze pojedzie się jednak jedynie około dwóch dni i znów, nieładowany alternatorem, padnie. Dlatego lepiej sprawdzać obydwie te części naraz, żeby uniknąć niepotrzebnych kosztów, napraw i nie tracić czasu.

Pod maską trzeba sprawdzić też świece żarowe, przewody, zaś z wierzchu – karoserię, którą też na zimę można odpowiednio zabezpieczyć. Jeśli czegokolwiek nie jesteście pewni, podjedźcie do mechanika, lub na stację.

Profilaktyka zawsze jest lepsza od leczenia!